Do zdobycia Spantika zabrakło jej zaledwie 500 metrów. Aneta Lego-Czaicka z Bytomia wzięła udział w wymagającej wyprawie na jeden z siedmiotysięczników pakistańskiego Karakorum. Choć nie stanęła na wierzchołku, świadomie zdecydowała o odwrocie. Teraz zapowiada, że chce wrócić i zdobyć górę na swoje 50. urodziny.

Kilka tygodni w jednym z najbardziej niezwykłych pasm górskich świata, wysokość przekraczająca 6,5 tys. metrów i cel znajdujący się niemal na wyciągnięcie ręki. Dla Anety Lego-Czaickiej wyprawa na Spantik, mierzący 7027 metrów nad poziomem morza, była jednym z największych górskich wyzwań w życiu.

Spantik, nazywany również Golden Peak, czyli „Złotym Szczytem”, znajduje się w pakistańskim Karakorum. To właśnie z nim postanowiła zmierzyć się mieszkanka Bytomia.

Zawróciła 500 metrów przed celem

W górach wysokich sama determinacja nie wystarcza. Konieczna jest również umiejętność oceny własnych możliwości i podjęcia decyzji o odwrocie.

Bytomianka nie zdecydowała się na ostateczny atak szczytowy. Zawróciła około 500 metrów przed wierzchołkiem. Jak podkreśla, była to świadoma i odpowiedzialna decyzja.

Wyprawa zakończyła się natomiast sukcesem dla większości zespołu – na szczycie Spantika stanęły cztery z sześciu osób uczestniczących w ekspedycji.

Dla Anety Lego-Czaickiej najważniejsze okazało się doświadczenie własnych granic i możliwość obcowania z krajobrazem Karakorum. Wspomina wyprawę jako lekcję pokory, ale również jedno z najbardziej niezwykłych doświadczeń swojego życia.

Bytom dotarł aż do pakistańskiej wioski

Wyprawa miała także lokalny, bytomski akcent. Podróżniczka zabrała ze sobą materiały promujące miasto, które przekazała dzieciom w pakistańskiej wiosce Arandu.

Opowiadała najmłodszym o Polsce i Bytomiu – mieście, w którym mieszka od 16 lat. Jak wspomina, dzieci z dużym zainteresowaniem słuchały jej historii i cieszyły się z przywiezionych upominków.

Od polskich szlaków po Karakorum

Górska pasja Anety Lego-Czaickiej zaczęła się już w dzieciństwie. W góry jeździła z rodzicami i harcerzami, a później niemal każdy wolny weekend spędzała na polskich szlakach.

Z czasem pojawiły się znacznie ambitniejsze wyprawy. Był Mont Blanc, Iran, Turcja, Maroko, hiszpański Mulhacén oraz góry Andory.

Szczególne miejsce na tej mapie zajmuje jednak Pakistan. Podczas wcześniejszej wyprawy bytomianka zdobyła tam swój pierwszy sześciotysięcznik – Khosar Gang. Kolejnym krokiem miał być właśnie siedmiotysięczny Spantik.

Wróci po Spantik

Nieudany atak szczytowy nie oznacza końca tego górskiego rozdziału. Wręcz przeciwnie. Aneta Lego-Czaicka chce wykorzystać zdobyte doświadczenie i ponownie zmierzyć się ze Spantikiem.

W najbliższym czasie planuje wyprawę w góry Atlasu w Maroku. Najważniejszy cel pozostaje jednak niezmienny – powrót do Pakistanu.

Bytomianka chce ponownie zaatakować Spantik podczas przyszłorocznych wakacji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zdobycie mierzącego 7027 metrów szczytu będzie dla niej wyjątkowym sposobem na uczczenie 50. urodzin.


Fot. UM w Bytomiu