Ładowanie

TERAZ:

Bumar-Łabędy wraca na front zbrojeniowy – Gliwice znów produkują czołgi

Po szesnastu latach przerwy zakłady Bumar-Łabędy w Gliwicach ponownie rozbrzmiewają dźwiękiem produkcji czołgów. To efekt historycznego kontraktu o wartości 6,7 miliarda dolarów, podpisanego 1 sierpnia 2025 roku w obecności ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz przedstawicieli południowokoreańskiego Hyundai Rotem.

Nowoczesne czołgi K2 dla Wojska Polskiego

Umowa przewiduje dostawę 180 czołgów K2, a także pojazdów wsparcia, takich jak wozy zabezpieczenia technicznego, maszyny inżynieryjne i mosty towarzyszące. Kluczowe jest to, że 64 z 180 czołgów zostanie wyprodukowanych w Polsce, przy wykorzystaniu lokalnych komponentów i technologii.

Symboliczny powrót do tradycji

Minister Kosiniak-Kamysz podkreślił znaczenie daty podpisania umowy – 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego:

„Wówczas towarzyszyła nam odwaga i nadzieja. Dziś naszym obowiązkiem jest budowanie najbezpieczniejszej Polski w historii.”

Ostatnie czołgi PT-91 Twardy opuściły gliwickie zakłady w 2009 roku. Teraz Bumar-Łabędy nie tylko wraca do produkcji, ale staje się kluczowym ośrodkiem odbudowy kompetencji polskiej zbrojeniówki.

Lokalne korzyści i rozwój

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa zaznaczył:

„To nie inwestycja w wojnę, lecz w pokój i stabilność. Gliwice zyskują strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i rozwój lokalnego przemysłu.”

Zakres umowy

  • 180 czołgów K2
  • 31 wozów zabezpieczenia technicznego
  • 25 wozów inżynieryjnych
  • 25 mostów towarzyszących

Pierwsze maszyny trafią do Polski w 2026 roku, a produkcja seryjna w Gliwicach ruszy dwa lata później. Umowa obejmuje również szkolenie żołnierzy, serwis oraz budowę zaplecza technicznego.

Nowa era polskiej obronności

Renesans Bumar-Łabędy to nie tylko powrót do chlubnych tradycji, ale także technologiczny skok dla całego sektora zbrojeniowego w Polsce.

Fot. Facebook Marek Bieniek

Share this content: