Ruch Chorzów nie zaliczy do udanych pierwszego domowego meczu nowego sezonu Betclic 1. Ligi. Na Stadionie Śląskim podopieczni Waldemara Fornalika przegrali z Miedzią Legnica 0:2. Kluczowym momentem spotkania okazała się 72. minuta, po której gospodarze musieli grać w osłabieniu. Po dwóch kolejkach Niebiescy wciąż pozostają bez punktów i bez zdobytej bramki.
Dobry początek bez efektów
Spotkanie rozpoczęło się od przewagi Ruchu. Chorzowianie odważnie ruszyli do ataku i już w pierwszej połowie stworzyli kilka dogodnych sytuacji. Blisko otwarcia wyniku byli m.in. Patryk Szwedzik, Szymon Szymański oraz Andrej Lukić, jednak zabrakło skuteczności.
Miedź również potrafiła zagrozić bramce Jakuba Wrąbla. Goście dwukrotnie trafiali do siatki, lecz oba gole nie zostały uznane z powodu pozycji spalonej. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Jedna akcja odmieniła przebieg meczu
Po zmianie stron Ruch nadal szukał swojej szansy, jednak przełom nastąpił w 72. minucie. Abraham del Moral sfaulował Kamila Antonika w polu karnym, za co obejrzał czerwoną kartkę. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a rzut karny pewnie wykorzystał Myroslav Mazur.
Grając w dziesiątkę, gospodarze mieli coraz większe problemy z powstrzymaniem rywali. W 83. minucie Oliwier Szymoniak precyzyjnym strzałem ustalił wynik spotkania na 2:0 dla Miedzi.
Trudny początek sezonu
Porażka oznacza, że po dwóch kolejkach Betclic 1. Ligi Ruch Chorzów nadal nie ma na koncie ani jednego punktu. Niepokoić może również fakt, że zespół Waldemara Fornalika wciąż czeka na pierwszą bramkę w sezonie.
Dla kibiców Niebieskich to z pewnością nie jest wymarzony początek rozgrywek, zwłaszcza że pierwszy domowy występ odbywał się przy ponad 10-tysięcznej publiczności na Stadionie Śląskim.
Czas na szybkie przełamanie
Na odpoczynek nie będzie czasu. Już w piątek Ruch zmierzy się na wyjeździe z Polonią Warszawa, która rozpoczęła sezon od dwóch zwycięstw i jest jednym z liderów rozgrywek. Kolejny mecz przed własną publicznością chorzowianie rozegrają 14 sierpnia, gdy na Stadionie Śląskim podejmą Lechię Gdańsk.
Dla Ruchu najbliższe spotkania mogą okazać się kluczowe, by jak najszybciej przerwać nieudaną serię i rozpocząć odrabianie strat już na początku sezonu.
fot. Ruch Chorzów