Ładowanie

TERAZ:

Fałszywy alarm w Piekarach Śląskich: nieodpowiedzialne zachowanie 40-latka

Mundurowi z piekarskiej komendy zostali wezwani na interwencję przez mężczyznę, który twierdził, że wraz z kolegami zatrzasnął się w piwnicy, gdzie miał wybuchnąć pożar. Na miejsce natychmiast skierowano patrol Policji oraz trzy zastępy straży pożarnej. Po dotarciu służb okazało się jednak, że zgłoszenie było całkowicie fikcyjne – zgłaszający wymyślił historię, ponieważ nie potrafił samodzielnie opuścić piwnicy.

Wymyślony pożar i nietrzeźwe zachowanie

Do zdarzenia doszło w nocy. 40-letni mieszkaniec Piekar Śląskich zadzwonił pod numer alarmowy, informując, że nie może wydostać się z piwnicy. Kiedy operator odmówił wysłania pomocy w związku z brakiem zagrożenia, mężczyzna podał fałszywą informację o rzekomym pożarze. Mimo ostrzeżeń o konsekwencjach takiego zgłoszenia, służby zostały postawione w stan gotowości.

Na miejscu strażacy i policjanci szybko ustalili, że nie było żadnego pożaru. Mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, zachowywał się agresywnie i wulgarnie. Teraz za wywołanie niepotrzebnej interwencji oraz inne popełnione wykroczenia odpowie przed sądem.

Przypomnienie o konsekwencjach fałszywych zgłoszeń

Policja przypomina, że za bezpodstawne wywołanie alarmu lub blokowanie numeru alarmowego grożą surowe kary:

  • Areszt, ograniczenie wolności lub grzywna do 1500 zł,
  • Nawiązka do 1000 zł, jeśli zgłoszenie spowodowało niepotrzebną interwencję służb.

Nieodpowiedzialne zachowania, takie jak to w Piekarach Śląskich, nie tylko dezorganizują pracę służb ratunkowych, ale mogą również opóźnić pomoc dla osób naprawdę potrzebujących.

Fot. Pexels

Share this content: