Po 23 latach przerwy GKS Katowice ponownie zagra w europejskich pucharach. W czwartkowy wieczór piłkarze Rafała Góraka rozpoczną walkę o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. Ich pierwszym rywalem będzie słowacki MŠK Žilina, a spotkanie odbędzie się na stadionie pod Dubňom. Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:30. 

Powrót, na który kibice czekali ponad dwie dekady

Dla katowickiego klubu będzie to wyjątkowy moment. Ostatni raz GieKSa rywalizowała w europejskich rozgrywkach w 2003 roku. Teraz, po znakomitym sezonie i wywalczeniu prawa gry w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA, zespół ponownie stanie przed szansą zapisania nowego rozdziału w swojej historii. 

Pierwsza przeszkoda – MŠK Žilina

Rywalem GKS-u będzie jeden z najbardziej utytułowanych klubów na Słowacji. MŠK Žilina regularnie występuje w europejskich pucharach i słynie z odważnego stylu gry oraz stawiania na młodych zawodników. Dla katowiczan będzie to pierwszy oficjalny mecz z tym przeciwnikiem w historii. 

Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane na wyjeździe, natomiast rewanż odbędzie się za tydzień na Arenie Katowice. To właśnie przed własną publicznością GieKSa będzie chciała przypieczętować ewentualny awans do trzeciej rundy kwalifikacji. 

Gra toczy się o więcej niż awans

Awans do kolejnej rundy kwalifikacji oznaczałby nie tylko sportowy sukces, ale również prestiż i kolejne punkty do klubowego dorobku. Jeśli GKS wyeliminuje Žilinę, w następnej fazie zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu Hapoel Tel Awiw – Łudogorec Razgrad. 

Kibice znów usłyszą europejski hymn

Dla wielu sympatyków GKS-u będzie to spełnienie marzeń. Po latach odbudowy klubu i powrotu do krajowej czołówki katowiczanie ponownie staną do rywalizacji z zagranicznym przeciwnikiem. Czwartkowy mecz będzie nie tylko walką o korzystny wynik, ale także symbolicznym powrotem GieKSy na europejską scenę piłkarską.