Gliwice mogą stracić szpital uniwersytecki. Polityczny atak Senatora Zygmunta Frankiewicza wykorzystuje Zabrze
W Gliwicach trwa burzliwa dyskusja o budowie Szpitala Uniwersyteckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Zamiast współpracy pojawił się jednak niespodziewany atak senatora Zygmunta Frankiewicza, który podczas ostatniej sesji Rady Miasta publicznie zakwestionował sens budowy szpitala uniwersyteckiego w Gliwicach i zasugerował powrót do koncepcji szpitala miejskiego. W momencie, gdy inwestycja potrzebuje jednomyślności, takie słowa uderzają bezpośrednio w interes miasta uważają władze miasta.
Jak podkreśla wiceprzewodniczący Rady Miasta Kajetan Gornig:
„Bardzo złą robotę dla Gliwic zrobił Zygmunt Frankiewicz i Marek Pszonak. Pytanie nie brzmi, czy szpital powstanie, ale czy powstanie w Gliwicach czy w Zabrzu. Szpital kliniczny powstanie, bo musi mieć nowoczesną bazę dydaktyczną dla studentów. Inaczej przestanie być liczącą się jednostką. Pytanie raczej jest inne czy powstanie w Gliwicach czy w Zabrzu?”

Na gliwickim zamieszaniu natychmiast skorzystało Zabrze. Były wiceprezydent tego miasta Krzysztof Lewandowski otwarcie mówi, że to idealny moment, aby wrócić do dawnej koncepcji budowy szpitala w Rokitnicy:
„Czas skończyć z tą głupotą. Ten szpital powinien powstać w Zabrzu-Rokitnicy, jak pierwotnie planowano.”

Zabrze argumentuje, że ich projekt nigdy nie został wycofany z systemu IOWISZ, działka jest większa, lepiej skomunikowana i znajduje się tuż obok kampusu SUM. Lewandowski nie ukrywa, że słowa Frankiewicza — podważające realność gliwickiej inwestycji — działają na korzyść miasta Zabrze.
Tymczasem Śląski Uniwersytet Medyczny w styczniu ma złożyć wniosek o finansowanie budowy nowego szpitala. Bez silnego, jednolitego stanowiska Gliwic, polityczne spory mogą doprowadzić do utraty projektu na rzecz Zabrza. A stawka jest ogromna — nowa klinika to konieczność dla rozwoju medycyny akademickiej i ratunek dla gliwickiej opieki zdrowotnej.
