Kraków powiedział „dość”. Prezydent Aleksander Miszalski odwołany w referendum
Kraków przeżył polityczne trzęsienie ziemi. Według późnych wyników i informacji podawanych po zakończeniu głosowania mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Referendum okazało się ważne, bo frekwencja przekroczyła wymagany próg.
Już sondaże exit poll wskazywały ogromną przewagę zwolenników odwołania włodarza miasta. Za jego odejściem miało opowiedzieć się aż 97,8 proc. głosujących. Początkowo pojawiały się też informacje o możliwym odwołaniu całej rady miasta, jednak ostatecznie rada ma pozostać.
Referendum odbyło się w niedzielę 24 maja. Mieszkańcy Krakowa otrzymali dwie karty do głosowania, jedną dotyczącą prezydenta, drugą rady miasta. Kluczowa była frekwencja. Aby referendum było ważne, do urn musiało pójść około 27 proc. uprawnionych wyborców.
Wśród najczęściej wskazywanych powodów niezadowolenia mieszkańców pojawiały się m.in. Strefa Czystego Transportu, zadłużenie miasta oraz sposób zarządzania miejskimi spółkami.
Teraz Kraków czekają przedterminowe wybory prezydenckie, które zgodnie z przepisami powinny odbyć się w ciągu 90 dni.