Ponad tysiąc razy strażacy wyjeżdżali do zdarzeń związanych z gwałtowną pogodą. Burze, intensywne opady deszczu i silny wiatr przeszły przez kolejne regiony Polski, powodując liczne szkody. Państwowa Straż Pożarna poinformowała o 1124 interwencjach odnotowanych w poniedziałek.
Pogoda ponownie pokazała swoją niebezpieczną stronę. Front burzowy przechodzący nad Polską oznaczał wyjątkowo dużo pracy dla służb ratunkowych. Strażacy byli wzywani przede wszystkim do usuwania skutków gwałtownych zjawisk atmosferycznych.
Łącznie w ciągu poniedziałku jednostki Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych odnotowały 1124 interwencje związane z pogodą.
Setki wyjazdów do skutków burz
Gwałtowne zjawiska oznaczają dla strażaków wiele różnych rodzajów interwencji. Po przejściu burz konieczne jest m.in. usuwanie powalonych drzew i konarów, zabezpieczanie uszkodzonych obiektów czy wypompowywanie wody.
Sytuacja może zmieniać się bardzo szybko. Silne podmuchy wiatru są szczególnie niebezpieczne na terenach zalesionych oraz w miastach, gdzie spadające gałęzie mogą uszkadzać samochody, linie energetyczne i budynki. Intensywne opady mogą natomiast w krótkim czasie doprowadzić do lokalnych podtopień.
Ponad 1100 interwencji w ciągu jednego dnia pokazuje skalę pracy wykonanej przez strażaków podczas przechodzenia gwałtownych zjawisk atmosferycznych.
Służby przypominają o ostrożności
Podczas gwałtownych burz warto na bieżąco śledzić komunikaty i ostrzeżenia meteorologiczne. Szczególną ostrożność należy zachować również bezpośrednio po przejściu nawałnicy. Osłabione drzewa czy uszkodzone elementy budynków mogą stanowić zagrożenie także wtedy, gdy wiatr i opady już ustaną.
Jeżeli prognozowany jest silny wiatr, warto wcześniej zabezpieczyć przedmioty znajdujące się na balkonach, tarasach i posesjach. Samochodów, jeśli jest taka możliwość, lepiej nie pozostawiać bezpośrednio pod drzewami.
W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy powiadomić służby ratunkowe.
Poniedziałkowy bilans 1124 interwencji pokazuje, jak poważne konsekwencje mogą przynieść gwałtowne zjawiska pogodowe nawet w ciągu zaledwie kilkunastu godzin.
Fot. PAP/Tytus Żmijewski