Ponad 50 tysięcy ton niebezpiecznych substancji znajduje się na ogromnym składowisku w Rogowcu w województwie łódzkim. To jedno z największych tego typu miejsc w Europie. Sprawą zajmują się m.in. śląscy policjanci i Prokuratura Regionalna
w Katowicach. Pod koniec lipca służby ponownie pojawiły się na terenie składowiska. Tym razem dokładnie sprawdzano stan pojemników, ich szczelność oraz ryzyko przedostania się niebezpiecznych substancji do środowiska. Analizowano również zagrożenie pożarem i jego możliwe konsekwencje dla znajdującej się w pobliżu infrastruktury. Do badań wykorzystano specjalistyczne technologie pozwalające stworzyć dokładny model terenu w 2D i 3D.


Skala prowadzonego śledztwa jest ogromna. Śląscy policjanci od 2019 roku zajmują się działalnością zorganizowanych grup przestępczych związanych z nielegalnym składowaniem odpadów. Do tej pory zarzuty usłyszały 152 osoby, z czego 64 były tymczasowo aresztowane. Zabezpieczono również majątek podejrzanych o wartości blisko 23 mln zł. Postępowanie obejmuje aż 56 miejsc w całej Polsce, gdzie porzucano odpady, w tym substancje niebezpieczne.

W sprawie składowiska w Rogowcu zatrzymano cztery osoby. Wśród nich jest 50-letni mężczyzna podejrzewany o kierowanie od 2018 roku zorganizowaną grupą przestępczą odpowiedzialną za ten proceder. Mężczyzna nadal przebywa w areszcie.

Śledztwo prowadzi specjalna grupa powołana do walki z tzw. mafiami śmieciowymi. W działania zaangażowani są nie tylko śląscy policjanci i prokuratorzy, ale również m.in. strażacy, inspektorzy ochrony środowiska, służby celno-skarbowe oraz specjaliści wojskowi.

Nielegalne składowanie takich substancji może stanowić zagrożenie dla ludzi, wód, gleby, powietrza oraz świata roślinnego i zwierzęcego. Za przestępstwo związane z niezgodnym z prawem postępowaniem z odpadami, które może stworzyć takie zagrożenie, grozi nawet 10 lat więzienia.