Ładowanie

TERAZ:

Powrót „Soboty w Bytkowie” – wywiad z Izoldą Czmok-Nowak, odtwórczynią roli Małgoli

Dlaczego „Sobota w Bytkowie” wciąż budzi takie emocje? Jakie były kulisy jej powrotu na ekrany? I co sprawia, że po latach serial wciąż bawi, wzrusza i skłania do refleksji? O tym wszystkim rozmawiamy z Izoldą Czmok-Nowak, która wcieliła się w jedną z najważniejszych bohaterek – Małgolę.

ŚPI: Jakie były kulisy decyzji o reemisji serialu?

Izolda Czmok: To była długa i złożona droga. Przez lata otrzymywałam wiele wiadomości od widzów pytających, gdzie można zobaczyć ten serial. Wiele osób wspominało go z sentymentem, młodsi zaś chcieli poznać tę kultową produkcję. Niestety, wcześniejsze próby napotykały różne przeszkody – najpierw skomplikowane kwestie praw autorskich, później problemy organizacyjne. Myślę, że potrzebny był też odpowiedni moment, który teraz właśnie nadszedł. Śląsk, język śląski wzbudzają teraz ogromne zainteresowanie, można nawet mówić o modzie na śląskość. 

ŚPI: W tym roku wreszcie się udało, a reemisja odnosi ogromny sukces.

Izolda Czmok-Nowak: Sukces przerasta nasze najśmielsze oczekiwania! To pokazuje, jak bardzo serial zapadł w pamięć widzów. Co ciekawe, oglądają go nie tylko ci, którzy pamiętają pierwszą emisję, ale też młodzi widzowie, dla których to odkrycie zupełnie nowego świata.

uid_a0bb222510d746039e966dced3c22a02_width_864_play_0_pos_0_gs_0_height_486 Powrót "Soboty w Bytkowie" - wywiad z Izoldą Czmok-Nowak, odtwórczynią roli Małgoli
Kadr z serialu

ŚPI: „Sobota w Bytkowie” jest w całości kręcona w języku śląskim. Kto odpowiadał za scenariusz i dialogi?

Izolda Czmok-Nowak:  Było to nie lada wyzwanie. Scenariusz telenoweli pisał po polsku Adam Daszewski, a później tłumaczył go na śląski Bernard Krawczyk. Scenariusz widowiska od razu po śląsku pisała Maria Pańczyk-Poździej. Często też sami aktorzy dodawali coś od siebie.

ŚPI: Język śląski to nie był jedyny atut serialu…

Izolda Czmok-Nowak: Oczywiście, że nie! Serial pokazuje tradycyjne śląskie wartości – rodzinę, pracę, tradycje, religijność, ale z perspektywy czasu zyskał też ogromną wartość historyczną. To prawdziwa kronika lat 90., gdy wszystko się zmieniało – gospodarka, stosunki społeczne, całe nasze życie. Dziś młodzi ludzie mogą zobaczyć, jak wyglądało wtedy codzienne życie, jakich przedmiotów używaliśmy, jak się ubieraliśmy. To dokument epoki, który utrwalił świat, który już przeminął.

ŚPI: Oglądałaś serial w czasie jego pierwszej emisji?

Izolda Czmok-Nowak: (śmiech) Paradoksalnie, będąc w środku tego projektu, nie doceniałam w pełni  jego wyjątkowości. Dopiero z perspektywy lat zrozumiałam, jak ważną rolę odegrał w kształtowaniu śląskiej tożsamości, również mojej. Gdy oglądam go teraz bardzo się wzruszam, zwłaszcza że większość bohaterów, wspaniałych ludzi już odeszła.

ŚPI: Czy zgadzasz się z opinią, że serial to swoisty śląski portret własny tamtych czasów?

Izolda Czmok-Nowak: Jak najbardziej, jest to serial obyczajowy, ale nie można zapominać, że miał być przede wszystkim rozrywką i chyba dalej mu się to udaje.

ŚPI: Serial często porównuje się do „Świętej Wojny”.

Izolda Czmok-Nowak: Te porównania wynikają chyba z faktu, że oba seriale powstawały w języku śląskim, ale to jednak dwa różne filmy. „Sobota w Bytkowie” budziła stanowczo mniej kontrowersji.

Serial można oglądać codziennie na antenie TVP Katowice o 18:00

Fot. Facebook

Bez-nazwy Powrót "Soboty w Bytkowie" - wywiad z Izoldą Czmok-Nowak, odtwórczynią roli Małgoli

Share this content: