Radna Sejmiku Województwa Śląskiego krytykuje wizytę Karola Nawrockiego na Jasnej Górze
Radna Sejmiku Województwa Śląskiego Aldona Węgrzynowicz ostro skomentowała wizytę Karola Nawrockiego na Jasnej Górze oraz jego udział w pielgrzymce kibiców do Matki Boskiej Częstochowskiej. W opublikowanym nagraniu podkreśliła, że nie sprzeciwia się osobistemu uczestnictwu w wydarzeniach religijnych, jednak jej zdaniem doszło do przekroczenia granicy między wiarą a polityką.
— „Nie bronię panu Karolowi Nawrockiemu uczestnictwa w tego rodzaju wydarzeniach, natomiast nie podoba mi się, że z miejsca kultu, z miejsca modlitwy robi się arenę polityczną” — powiedziała radna.
Aldona Węgrzynowicz zaznaczyła, że Jasna Góra jest miejscem szczególnym dla wiernych, a skandowane tam hasła miały charakter nienawistny i nie licowały z powagą sanktuarium.
— „Jestem przekonana, że zarówno Panu Jezusowi, jak i Matce Boskiej nie podobałyby się słowa, które skandowano na Jasnej Górze” — oceniła.
W jej ocenie wykorzystywanie Kościoła i religii do realizacji celów politycznych jest niedopuszczalne.
— „Wykorzystywanie Kościoła i religii do własnych celów politycznych jest obrzydliwe. Jest obrzydliwe” — podkreśliła.
Radna przypomniała również sytuację związaną z planowaną wizytą Karola Nawrockiego w sanktuarium w Piekarach Śląskich w czasie kampanii prezydenckiej. Jak zaznaczyła, wówczas — po jej interwencji u arcybiskupa katowickiego — nie doszło do politycznego wydarzenia w miejscu kultu.
— „Przyjechał, modlił się, ale nie udało mu się zorganizować wiecu politycznego w sanktuarium w Piekarach Śląskich, z czego bardzo się cieszę” — powiedziała.
Na zakończenie Aldona Węgrzynowicz zaapelowała do władz kościelnych o wyraźne oddzielenie sfery religijnej od polityki, wskazując na konsekwencje ich łączenia.
— „Nie ma naszej zgody, nas katolików, na wykorzystywanie Kościoła do celów politycznych. Taki odpływ wiernych, jaki miał miejsce w czasie rządów PiS-u, był najwyższy w historii” — stwierdziła.
— „Kościół to miejsce modlitwy i kultu. Polityka powinna iść własną, odrębną drogą” — podsumowała.
Fot. Fb Aldona Węgrzynowicz