Kierowcy korzystający z autostrady A1 na Śląsku doczekali się rozpoczęcia długo zapowiadanej inwestycji. Drogowcy rozpoczęli przebudowę pierwszego odcinka trasy, na którym od lat występowały charakterystyczne deformacje nawierzchni określane mianem „fal Dunaju”. Celem prac jest poprawa bezpieczeństwa oraz przywrócenie pełnych parametrów technicznych jednej z najważniejszych dróg w kraju. 

Pierwszy etap obejmie ponad 3 kilometry

Modernizacja prowadzona jest na jezdni w kierunku Gliwic. Remont obejmuje ponad trzykilometrowy fragment trasy, gdzie kierowcy od lat musieli zwalniać z powodu licznych nierówności. W ramach inwestycji wykonawca rozbierze istniejącą konstrukcję nawierzchni i wykona ją od podstaw, eliminując przyczynę powstawania wybrzuszeń. 

Skąd wzięły się „fale Dunaju”?

Problemy z nawierzchnią są efektem pęcznienia materiału wykorzystanego podczas budowy autostrady. To właśnie ten proces doprowadził do powstawania charakterystycznych wybrzuszeń, które od lat utrudniały jazdę i wymuszały wprowadzenie ograniczeń prędkości. Po zakończeniu przebudowy kierowcy mają zyskać równą i trwałą nawierzchnię, zaprojektowaną z myślą o wieloletniej eksploatacji. 

To dopiero początek większego programu

Remont pierwszego odcinka jest elementem znacznie szerszego programu modernizacji autostrady A1 pomiędzy Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi. Cała inwestycja została podzielona na 13 etapów, które będą realizowane sukcesywnie w kolejnych latach. Trwa już także postępowanie dotyczące wyboru wykonawcy następnego fragmentu w rejonie węzła Pyrzowice. 

Kierowcy muszą przygotować się na utrudnienia

W czasie prowadzenia robót obowiązywać będzie tymczasowa organizacja ruchu, dlatego kierowcy powinni liczyć się z ograniczeniami prędkości oraz możliwymi utrudnieniami. Po zakończeniu inwestycji podróż tym odcinkiem ma być nie tylko bardziej komfortowa, ale przede wszystkim bezpieczniejsza.