Polski rząd monitoruje rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i analizuje, jaki wpływ napięcia geopolityczne mogą mieć na ceny paliw w kraju. Jak poinformował minister energii Miłosz Motyka, obecnie trwają analizy, a ewentualne decyzje dotyczące działań osłonowych mogą zostać podjęte już w najbliższych dniach.
Rząd uspokaja kierowców
Minister podkreślił, że obecnie trudno jednoznacznie przewidzieć rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie, dlatego resort nie chce wyciągać pochopnych wniosków. Jak zaznaczył, sytuacja jest stale monitorowana we współpracy z Ministerstwem Finansów.
Według szefa resortu energii priorytetem pozostaje ochrona budżetów polskich rodzin oraz stabilność finansów państwa. Rząd deklaruje, że posiada narzędzia pozwalające reagować w przypadku gwałtownych zmian na rynku paliw.
Możliwe działania osłonowe
Miłosz Motyka przypomniał, że w przeszłości rząd stosował rozwiązania mające ograniczyć skutki wzrostu cen paliw. Nie wykluczył, że podobne mechanizmy mogą zostać wykorzystane ponownie, jeśli sytuacja międzynarodowa będzie tego wymagała.
Jednocześnie minister zwrócił uwagę, że Grupa Orlen dysponuje instrumentami, które mogą wpływać na krajowy rynek paliw. Ostateczne decyzje mają zależeć od rozwoju wydarzeń w najbliższych dniach.
Są sygnały dające nadzieję na spadki cen
Mimo utrzymującej się niepewności minister przekazał, że napływające informacje od międzynarodowych partnerów są obecnie bardziej optymistyczne niż jeszcze kilka dni temu.
Według resortu istnieją przesłanki, aby oczekiwać stabilizacji sytuacji i stopniowego spadku cen paliw, o ile nie dojdzie do dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Nie tylko paliwa. Rząd zajmie się także pelletem
Podczas konferencji minister odniósł się również do wysokich cen pelletu drzewnego. Zapowiedział działania mające zwiększyć dostępność tego surowca jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.
Plan zakłada zwiększenie importu pelletu, ograniczenie jego eksportu oraz lepsze wykorzystanie krajowych zasobów drewna we współpracy z Lasami Państwowymi. Celem jest poprawa dostępności opału i ograniczenie presji cenowej przed jesienią.