31 przeszukań, pięć zatrzymanych osób, samochody, gotówka, złoto oraz majątek podejrzanych wyceniany na ponad 11 milionów złotych. Śląscy policjanci wraz z innymi służbami przeprowadzili szeroko zakrojoną operację przeciwko grupie podejrzewanej o nielegalne gospodarowanie i składowanie odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych. Dwie osoby trafiły do tymczasowego aresztu.

Działania przeprowadzono 11 i 12 sierpnia na terenie kilku miast województwa śląskiego i małopolskiego. Były one kolejnym etapem śledztwa dotyczącego zorganizowanej przestępczości związanej z gospodarką odpadami. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Katowicach.

Do akcji zaangażowano wiele służb

Operacja była efektem pracy specjalnej grupy operacyjno-procesowej powołanej decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach. W działania zaangażowano funkcjonariuszy zajmujących się m.in. przestępczością ekonomiczną, kryminalną, narkotykową, korupcyjną oraz pseudokibicowską.

Na miejscu pracowali również przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Państwowej Straży Pożarnej oraz innych wyspecjalizowanych służb. W działaniach uczestniczyli także eksperci i żołnierze wyspecjalizowani w zagrożeniach chemicznych.

Pięć osób zatrzymanych

W wyniku przeprowadzonej operacji zatrzymano pięć osób w wieku od 32 do 52 lat. Śledczy przeprowadzili aż 31 przeszukań. Sprawdzano m.in. pomieszczenia biurowe i magazynowe, mieszkania oraz samochody.

Funkcjonariusze zabezpieczyli obszerną dokumentację finansową i księgową. Wśród przejętych materiałów znalazły się faktury VAT, umowy handlowe oraz karty przekazania odpadów. Zabezpieczono również komputery, dyski twarde, telefony i pendrive’y.

Dane zapisane na urządzeniach mogą pomóc śledczym w odtworzeniu przepływów finansowych, kontaktów pomiędzy osobami objętymi postępowaniem oraz rzeczywistego sposobu prowadzenia działalności.

Samochody, waluty i sztabki złota

Podczas akcji zabezpieczano także majątek na poczet ewentualnych przyszłych kar i grzywien. Tymczasowo zajęto trzy samochody osobowe warte łącznie ponad 230 tys. zł.

Funkcjonariusze zabezpieczyli ponadto ponad 105 tys. zł w gotówce, przeszło 2,7 tys. euro, ponad 1,1 tys. dolarów oraz 200 franków szwajcarskich. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazło się również sześć sztabek złota o wadze 50 i 100 gramów.

To jednak nie wszystko. Funkcjonariusze Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego ustalili mienie należące do podejrzanych o wartości przekraczającej 11 milionów złotych. Podjęto działania zmierzające do jego zabezpieczenia.

Badano tereny przemysłowe

Ważnym elementem śledztwa były oględziny terenów przemysłowych należących do spółek, które według ustaleń służb mogą być powiązane z badanym procederem.

Na miejscu pracowali m.in. biegli z zakresu gospodarki odpadami, chemii, ochrony środowiska oraz inżynierii materiałowej. Pobierano próbki i wykonywano dokumentację fotograficzną.

Przeprowadzono także nalot fotogrametryczny, dzięki któremu możliwe będzie szczegółowe odwzorowanie i późniejsza analiza badanego terenu.

Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie

Cała piątka zatrzymanych usłyszała zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz poświadczania nieprawdy w dokumentacji związanej z przekazywaniem odpadów. Dwóm osobom przedstawiono dodatkowo zarzuty dotyczące nielegalnego składowania odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych.

Wobec trzech podejrzanych prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Obejmują one m.in. dozór policji, zakaz kontaktowania się z określonymi osobami, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe wynoszące od 20 do 150 tys. zł.

Dwaj mężczyźni w wieku 43 i 51 lat decyzją Sądu Rejonowego Katowice-Wschód zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

Śledztwo nadal trwa

Zatrzymania nie kończą postępowania. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci wspólnie z prokuraturą ustalają pełną skalę działalności grupy oraz wszystkie osoby, które mogły mieć związek z procederem.

Skala zabezpieczonego materiału – od dokumentacji księgowej, przez urządzenia elektroniczne i próbki pobrane na terenach przemysłowych, aż po majątek liczony w milionach złotych – wskazuje, że przed śledczymi pozostaje jeszcze szczegółowa analiza zgromadzonych dowodów.