Kontrowersyjna wypowiedź mera Drohobycza. Czy Bytom powinien zareagować?
Współpraca miast partnerskich zwykle opiera się na kulturze, edukacji i wspólnych inicjatywach samorządowych. Czasem jednak to nie projekty czy wydarzenia, lecz słowa przedstawicieli władz stają się źródłem napięć i emocji. Tak właśnie stało się na początku 2026 roku, gdy w ukraińskim Drohobyczu padła wypowiedź, która wywołała szeroką dyskusję po polskiej stronie granicy – również w Bytomiu.
Co wydarzyło się w Drohobyczu?
1 stycznia 2026 roku, podczas obchodów rocznicy urodzin Stepana Bandery, mer Drohobycza wygłosił przemówienie, w którym odniósł się do „imperiów polskiego, niemieckiego i moskiewskiego”. Dla wielu odbiorców w Polsce była to wypowiedź kontrowersyjna i bolesna, ponieważ odebrano ją jako próbę zrównania odpowiedzialności historycznej oraz pominięcie tragicznych losów polskiej ludności cywilnej na Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej.
Słowa te szybko zaczęły krążyć w mediach i mediach społecznościowych, wywołując falę komentarzy, sprzeciwu i pytań o granice historycznej narracji w oficjalnych wystąpieniach samorządowców.
Dlaczego ta sprawa dotyczy Bytomia?
Drohobycz jest miastem partnerskim Bytomia. Oznacza to, że relacje między samorządami powinny opierać się na:
- wzajemnym szacunku,
- otwartym dialogu,
- wrażliwości na trudne doświadczenia historyczne obu narodów.
Właśnie dlatego wypowiedź mera Drohobycza wywołała szczególne emocje wśród mieszkańców Bytomia. Dla wielu z nich partnerstwo miast nie jest pustą formalnością, lecz symbolem współpracy i porozumienia ponad historycznymi podziałami.
Pamięć historyczna – temat wciąż żywy
W Polsce pamięć o II wojnie światowej oraz o zbrodniach na ludności cywilnej pozostaje kwestią niezwykle istotną. Każda publiczna narracja, która:
- upraszcza historię,
- relatywizuje odpowiedzialność sprawców,
- pomija cierpienie ofiar,
budzi sprzeciw i poczucie niesprawiedliwości. W tym kontekście słowa wypowiadane przez przedstawicieli władz – zwłaszcza w miastach partnerskich – nabierają szczególnej wagi.
Czy władze Bytomia powinny zareagować?
W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się głosy, że Bytom nie powinien pozostać bierny. Zwolennicy oficjalnej reakcji argumentują, że:
- partnerstwo miast wiąże się z odpowiedzialnością za słowa,
- brak reakcji może zostać odebrany jako ciche przyzwolenie,
- przypomnienie o znaczeniu prawdy historycznej nie musi oznaczać zerwania współpracy.
Z drugiej strony pojawiają się opinie nawołujące do ostrożności i dyplomacji. Ich autorzy podkreślają, że emocjonalne oświadczenia mogą utrudnić dalszą współpracę samorządową i dialog na przyszłość.
Partnerstwo to także odpowiedzialność
Relacje między miastami partnerskimi nie kończą się na wspólnych wydarzeniach kulturalnych czy projektach gospodarczych. To także odpowiedzialność za gesty i narracje, które mają realny wpływ na wzajemne postrzeganie społeczności.
Ewentualna reakcja Bytomia nie musiałaby mieć charakteru konfrontacyjnego. Mogłaby stać się:
- zaproszeniem do rozmowy o trudnej historii,
- przypomnieniem o potrzebie empatii i wzajemnego zrozumienia,
- sygnałem, że prawda historyczna i szacunek są fundamentem każdej współpracy.
Jedno pozostaje pewne – w relacjach międzynarodowych, także tych lokalnych, słowa ważą czasem tyle samo, co czyny.
Fot. Kultura Liberalna